Po dwutygodniowej przerwie związanej z rozgrywkami Halowego Pucharu Polski, na pierwszy plan wraca Futsal Ekstraklasa.

Podopieczni Klaudiusza Hirscha w najbliższy weekend rozegrają ostatni mecz z maratonu pojedynków przed własną publicznością który na początku rundy miała nasza drużyna.

Tym razem do Grodu Kopernika przyjedzie drużyna z pierwszej trójki tabeli, mowa oczywiście o zespole Piasta Gliwice. Gliwiczanie po fuzji dwóch zespołów radzą sobie nad wyraz dobrze i w aktualnej kampanii zajmują miejsce na najniższym stopniu podium. Podopieczni Sebastiana Wiewióry do liderującego Rekordu tracą 13 oczek, natomiast od drugiej Gatty dzieli ich pięć punktów. Dużo ciekawiej jest z drugiej strony, gliwiczanie nad 6 zespołem mają zaledwie trzy punkty przewagi, a gdyby w Toruniu przegrali więcej niż 3 bramkami to pomimo takiego samego dorobku punktowego to FC byłoby wyżej sklasyfikowanym zespołem.

SKF 6766

W pierwszej rundzie w meczu obydwóch zespołów lepsi okazali się gracze ze Śląska wygrywając 4:2, obie bramki dla naszego zespołu zdobył wówczas Cleverson Pelc. Jednakże kłamstwem chyba nie będzie stwierdzenie, że tamten zespół FC, a obecny dzieli spora różnica. Wtedy zawodnicy Hirscha desperacko szukali punktów, a do Gliwic przyjeżdżali jako zespół ze strefy spadkowej. Z kolei teraz torunianie do meczu podejdą który pierwszą rundę zakończył na 4 pozycji, a w rewanżach radzi sobie zdecydowanie dobrze, w czterech mecz, Pomarańczowo-Czarni dwa razy zainkasowali komplet punktów, raz odnotowali remis, również raz zeszli z placu jako pokonani.

Wszystko to jest zwiastunem ogromnych emocji, a stawka jest wyższa niż przy zwykłym meczu, wszak do pojedynku staną ekipy które stać na to by w finalnym rozrachunku powiesić sobie medal na szyi. W przypadku wygranej gości, będzie to pierwsze zwycięstwo drużyny z Gliwic nad FC przed toruńską publicznością. W zeszłym sezonie NBit Gliwice w hali UCS przegrał aż 2:6, natomiast zespół GAFu Omegi w meczu kończącym zeszły sezon w toruńskiej Arenie przegrał 2:3, a hattrickiem popisał się wtedy Marcin Mikołajewicz.

Trener Wiewiór podczas sobotniej potyczki radzić sobie będzie musiał bez Macieja Mizgajskiego. Popularny „Mizgaj” w meczu z MKF-em zobaczył czwartą w sezonie żółtą kartkę co poskutkowało zawieszeniem zawodnika na jeden mecz. O tym jak ważnym elementem w gliwickiej układance jest Mizgajski najlepiej świadczy fakt, że jest to drugi strzelec zespołu z 10 trafieniami na koncie.

13062987 1239221512769863 596208981744112846 o

W przypadku ewentualnej wygranej w sobotnie popołudnie nasz zespół ma szansę awansować nawet na 3 lokatę w ligowej tabeli, pod warunkiem, że szczecińska Pogoń zgubi punkty w meczu z AZS-em UŚ Katowice. Gdyby jednak to goście tryumfowali to w momencie gdy Red Dragons Pniewy chociażby zremisuje z Gattą Active zespół Klaudiusza Hirscha spadnie na 6 lokatę aczkolwiek oddali się od czołówki. Dla wszystkich tych którzy nie będą mogli być tego dnia z nami w hali, mamy dobrą wiadomość, TV Toruń zapowiedziało bezpośrednią transmisje z tego spotkania.

Sobotni mecz z Piastem Gliwice odbędzie się w hali Uniwersyteckiego Centrum Sportowego, początek pojedynku przewidziano na godzinę 16. Nad przebiegiem zgodności gry z przepisami czuwać będą Sylwester Baryczkowski (Wielkopolski ZPN) i Paweł Chrzanowski (Podlaski ZPN), sędziom technicznym będzie Jakub Rutkowski (Podlaski ZPN), natomiast sędziom czasowym będzie Marcin Szkodziński (Kujawsko-Pomorski ZPN).

WSTĘP NA MECZ JAK ZWYKLE BEZPŁATNY!