W piątkowy wieczór, w hali Uniwersyteckiego Centrum Sportowego rozegrano mecz 1/8 finału Halowego Pucharu Polski. Nasza drużyna zmierzyła się z Pogonią 04 Szczecin.

Podopieczni Klaudiusza Hirscha pokonali zawodników z województwa Zachodniopomorskiego 4:3 przez co zapewnili sobie udział w następnej fazie rozgrywek.

Ten mecz przejdzie do historii z dwóch powodów, po pierwsze w końcu w rywalizacji pomiędzy obiema drużynami to gospodarz okazał się lepszy, w dotychczasowych pięciu spotkaniach to zawsze goście odnosili tryumf. Po drugie dzięki piątkowej wygranej, nasz zespół po raz pierwszy w historii klubu wystąpi w ćwierćfinale Halowego Pucharu Polski, dotychczas „Pomarańczowo-Czarni” raz kończyli przygodę na meczu 1/16, raz w 1/8 finału, a raz nie przeszli wojewódzkich eliminacji.

Już na początku spotkania to gospodarze mogli cieszyć się z prowadzenia, po tym jak Cleverson centrował z prawego skrzydła, Mikołajewicz minimalnie minął się z piłką która opuściła plac gry. To co nie udało się kapitanowi w 3 minucie udało się trzy minuty później Remigiuszowi Spychalskiemu który pewnym strzałem z okolic ósmego metra pokonał Łukasza Koszmidra tym samym otwierają wynik w tym spotkaniu.

SKF 0434

Goście nie chcieli być tylko statystami w tym pojedynku i często próbowali zagrozić bramce Neagu, lecz próby Geperta, Kubika czy też Soleckiego nie przynosiły skutku. W 12 minucie spotkania tuż przed polem karnym gospodarzy przewracany był Dominik Solecki, a żółtą kartkę za ten faul zobaczył Michał Wojciechowski, co oznacza, że popularnego „Miśka” nie zobaczymy w spotkaniu ¼ ponieważ, również podczas meczu w Iławie Wojciechowski został ukarany żółtym kartonikiem.

Po tym faulu rzut wolny na bramkę zamienił Łukasz Cymański który pewnym strzałem w okienko pokonał mołdawskiego bramkarza. Niespełna minutę po tym zdarzeniu goście mogli wyjść na prowadzenie, Mateusz Gepert wykorzystał nieporozumienie pomiędzy Cleversonem, a Del Pino, dopadł do piłki i oddał strzał który jednak pewnie obronił Neagu. Jak to się mawia, niewykorzystane sytuacje się mszczą i po zaledwie 45 sekundach to gospodarze po raz drugi tego wieczora wyszli na prowadzenie, a tym razem na listę strzelców wpisał się Marcin Mikołajewicz.

SKF 0516

Drugą połowę spotkania lepiej zaczęli przyjezdni który wysoki pressing na bramkę wymienili już w 23 minucie, wtedy to na listę strzelców wpisał się Mateusz Gepert który tego dnia rozgrywał naprawdę bardzo dobre zawody. Bramka na 2:2 podziała na torunian jak płachta na byka, ponieważ ci od razu rzucili się do ataków jednak ani Waszak ani Czyszek nie potrafili pokonać Kamila Lasika który zastąpił Koszmidra między słupkami.

Niemoc strzelecka obu zespołów trwała do 31 minuty, gdy to podopieczni Klaudiusza Hirscha zapisali na swoim koncie trzecie trafienie tego dnia, tym razem piłkę do siatki skierował Karol Czyszek dla którego było to premierowe trafienie w tegorocznej edycji Pucharu Polski. Gdy wydawało się już, że szala korzyści przechyli się na stronie torunian, nadzieje w serca Portowców wlał Mateusz Gepert który w 3 minucie po raz drugi wyrównał, a na tablicy ukazał się wynik 3:3.

Półtorej minuty, tyle gospodarze potrzebowali by po raz czwarty wyjść na prowadzenie i to po raz kolejny dzięki Karolowi Czyszkowi który potężnym uderzeniem z dystansu umieścił piłkę w siatce. Jeszcze w 39 minucie Mikołajewicz miał szansę podwyższyć wynik lecz piłka po jego strzale odbiła się od słupka.

Oprócz naszego zespołu udział w ćwierćfinale zapewnił sobie do tej pory również Clearex Chorzów który przed własną publicznością pokonał MKF Solne Miasto Wieliczka 1:0. Mecze fazy ¼ finału przewidziano na środę, 8 marca.

FC Toruń – Pogoń 04 Szczecin 4:3(2:1). 1:0  R. Spychalski (6.00), 1:1 Ł. Cymański (11.57), 2:1 M. Mikołajewicz (13.27), 2:2 M. Gepert (22.34), 3:2 K. Czyszek (30.36), 3:3 S. M. Gepert (33.59), 4:3 K. Czyszek (35.26)

FC: Neagu - Pelc, Mikołajewicz, Del Pino, Elsner – Wojciechowski, Spychalski, Waszak, Czyszek – Naparło, Kieper, Suchocki