Obecny tydzień jest dla naszego zespołu okresem intensywnym. Po sobotnim, ligowym meczu z MKF-em Solne Miasto Wieliczka, przyszedł czas na puchar.

W środowy wieczór rozegramy mecz ¼ finału Halowego Pucharu Polski, tym razem naszym rywalem będzie Gatta Active Zduńska Wola, a samo spotkanie odbędzie się na parkiecie mistrza Polski.

Do tej pory nasze zespoły rozegrały przeciwko sobie pięć spotkań i każdy z tych meczów obfitował w emocje do samego końca. Ostatni raz z podopiecznymi Wojciecha Sopura zmierzyliśmy nieco ponad miesiąc temu. Wówczas, w hali toruńskiego UCS to nasi zawodnicy byli górą, pokonując Gattę 5:4,  a trzech zawodników gości ujrzało wtedy czerwoną kartkę.

„Kocury” z pewnością będą chcieli nam się zrewanżować za lutową porażkę, lecz my tanio skóry nie sprzedamy, a do środowego meczu wyjdziemy z podniesioną głową. Torunianie, jak sami przyznają lubią grać w hali przy ulicy Złotej, o czym świadczyć mogą dotychczasowe mecze tam rozgrywane. Po raz pierwszy FC w Zduńskiej Woli zagrało w zeszłym sezonie, wówczas spotkanie zakończyło się remisem 2:2, a w samej końcówce spotkania przedłużony rzut karny obronił Nicolae Neagu. Po raz drugi, podopieczni Klaudiusza Hirscha na terenie zduńskowolan wystąpili w październiku zeszłego roku, i co prawda przegrali 3:5, aczkolwiek wszyscy podkreślali, że spotkanie stało na wysokim poziomie i było przyjemne dla oka.

SKF 6040

Jak będzie tym razem? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, puchar zawsze rządzi się swoimi prawami, ponadto gdyby porównać zespół FC z października z obecnym to można odnieść wrażenie jakby patrzyło się na dwie różne ekipy, wtedy torunianie byli tak naprawdę jeszcze na etapie budowania zespołu, a wcześniejsze porażki też nie działały motywująco.  Obecnie, gracze z Grodu Kopernika to świetnie zgrany zespół, który obecnie jest na 4 pozycji w ligowej tabeli i jest na najlepszej drodze do pozostania w grupie mistrzowskiej po rundzie zasadniczej.

Klaudiusz Hirsch w Zduńskiej Woli będzie musiał sobie radzić bez dwóch kluczowych zawodników, Michała Wojciechowskiego i Michała Suchockiego, pierwszy musi pauzować za żółte kartki, drugi natomiast podczas meczu pucharowego z Pogonią, nabawił się kontuzji kostki i obecnie przechodzi rehabilitacje żeby jak najszybciej wrócić na parkiet. Co ciekawe, brak Wojciechowskiego w Zduńskiej Woli nie oznacza, że zawodnik dostanie wolne, popularny „Misiu” w środowy wieczór poprowadzi trening drugiej drużyny.

SKF 6354

Jak wyglądała droga obu zespołów do ćwierćfinału? Obie ekipy jako zespoły z najwyższej klasy rozgrywkowej, przygodę z Halowym Pucharem Polski zaczęły na etapie 1/16 finału. Gatta zmierzyła się w Łodzi z zespołem SAN-u Łódź i pokonała łodzian 7:5, natomiast FC udało się do województwa Warmińsko-Mazurskiego na mecz z Zawbudem Iława który zakończył się wysoką wygraną torunian 7:0. W 1/8 zduńskowolanie zmierzyli się w Warszawie ze świeżo upieczonym Akademickim Mistrzem Polski, AZS-em Uniwersytetu Warszawskiego i pewnie zwyciężyli 6:0. Nasz zespół z kolei, przed własną publicznością zmierzył się z Pogonią 04 Szczecin i po emocjonującym pojedynku zwyciężył 4:3.

Kto awansuje do półfinału? O tym przekonamy się w środowy wieczór! Przypomnijmy, mecz w Zduńskiej Woli startuje o godzinie 18, a arbitrami tego spotkania będą Damian Jaruchiewicz i Piotr Koloczek (obaj Śląski ZPN), sędziom czasowym natomiast będzie Seweryn Dębowski (Łódzki ZPN).