W Elblągu w dniu dzisiejszym rozpoczął się Turniej Eliminacyjny do Mistrzostw Europy, które będą rozgrywane na Słowenii w przyszłym roku.

W pierwszym meczu sobotnich zmagań Hiszpanie zmierzyli się z reprezentacją Mołdawii,  a dzień zakończył pojedynek Polaków z Serbami.

Mistrzowie Europy w pierwszym swoim meczu podczas elbląskiego turnieju pewnie pokonali zespół z Nicolae Neagu w składzie. Zawodnicy z półwyspu Iberyjskiego strzelili Mołdawianom aż siedem bramek, a na parkiecie błyszczał Raul Campos. Zawodnik El Pozo Murcia trafił dwukrotnie do siatki i był pewnym punktem swojej drużyny.

Na pomeczowej konferencji obaj szkoleniowcy poświęcili sporo uwagi nawierzchni na której rozgrywane są eliminacje. Do Elbląga przyjechała doskonale znana Polakom mata należąca do Rekordu Bielsko Biała. Trener Hiszpanów, Jose Venancio Lopez zwrócił uwagę, że są przyzwyczajeni do gry na macie stworzonej ze skóry, natomiast ta używana podczas turnieju powleczona jest tworzywem sztucznym. Natomiast dla Vladimira Vusatii’ego mata była kompletną nowością, jak sam przyznał Mołdawianie do tej pory mecze rozgrywali wyłącznie na parkietach.

Hiszpania – Mołdawia 7:0 (3:0). 1:0 Jose Ruiz (9), 2:0 Lascu (sam.)(12), 3:0 Lin (18),  4:0 Tora (23), 5:0 Campos (29), 6:0 Campos (31), 7:0 Solano Leon (36).

17842200 10207912077750882 1907400288 n

W drugim meczu pierwszego dnia zmagań, Biało-Czerwoni zmierzyli się z reprezentacją Serbii. Już przed meczem mówiło się, że jest to najważniejszy mecz dla Polaków podczas tego turnieju. Jeszcze przed meczem niestety odezwał się pech dla naszej reprezentacji, podczas rozgrzewki bramkarzy, trener bramkarzy, Tomasz Ulfik stanął tak niefortunnie, że doznał zerwania ścięgna Achillesa. Trenerowi Ulfikowi życzmy dużo zdrowia i szybkiego powrotu do pełnej sprawności!

Od pierwszych minut podopieczni duetu Bianga – Korczyński pokazali, że nie zamierzają się kłaść przed Serbami. W pierwszej połowie na parkiecie zdecydowanie lepiej prezentowała się Polska, brakowało niestety skuteczności. „Orlovi” mieli tak naprawdę jedną poważną sytuację którą niestety udało im się wykorzystać, piłkę w połowie boiska stracił Rafał Franz który mogło się wydawać, że był faulowany, Serbowie popędzili na bramkę strzeżoną przez Kałużę i pewnie pokonali golkipera Rekordu.

W drugiej połowie, z upływem kolejnych minut było można zaobserwować wkradające się w szeregi Polaków zdenerwowanie podczas gdy Serbowie konsekwentnie grali swoje, pewnie punktując nasz zespół w odpowiednich momentach. W zespole Biało-Czerwonych na pochwały z pewnością zasługuje Mikołaj Zastawnik, młody zawodnik chorzowskiego Clearexu rozegrał dobre spotkanie, często był aktywny pod bramką przeciwników i stwarzał realne zagrożenie.

Polska – Serbia 0:4 (0:1). 0:1 Kocić (15), 0:2 Simić (26), 0:3 Prsić (31), 0:4 Simić (33).