Porażką 2:3, zakończył się dla nas pojedynek 1/8 finału Halowego Pucharu Polski, w którym graliśmy z Red Dragons Pniewy.

Wynik ten oznacza dla nas, że zakończyliśmy swój udział w tych rozgrywkach w bieżącym sezonie.

Do Wielkopolski pojechaliśmy w osłabionym składzie, w protokole meczowym zabrakło Krzysztofa Elsnera, Mateusza Waszaka, Michała Wojciechowskiego, Mateusza Cymana i Nicolae Neagu. Dwóch pierwszych skarży się na małe urazy, natomiast pozostali zostali w Toruniu ze względu na sprawy osobiste.

Mecz mimo wszystko mógł się podobać, nie brakowało w nim akcji ofensywnych oraz walki na parkiecie. Wynik spotkania otworzył w pierwszej połowie Remigiusz Spychalski dla którego było to trzecie trafienie w bieżącej edycji HPP. Do wyrównania, w drugiej połowie doprowadził Mateusz Kostecki, a Tomasz Kriezel ponownie wyprowadził Pomarańczowo-Czarnych na prowadzenie.

Tym razem jednak, nasz zespół nie cieszył się długo z prowadzenia, bowiem kilka sekund po bramce Kriezla, rzut wolny na trafienie zamienił grający trener Łukasz Frajtag i na tablicy widniał wynik 2:2. 40 minut nie przyniosło rozwiązania i potrzebna była dogrywka, jednak jej pierwsza część zakończyła się bezbramkowym remisem i dopiero na półtorej minuty przed końcem do siatki trafił kapitan pniewian, Piotr Błaszyk.

Przegrana w Pniewach oznacza dla nas odpadnięcie z tegorocznej edycji HPP, lecz my nie załamujemy rąk i pracujemy dalej. Już w najbliższą niedziele, podopieczni Łukasza Żebrowskiego udadzą się do Gliwic na mecz z Piastem, będzie to spotkanie w ramach XV kolejki Futsal Ekstraklasy, a szansę na zrewanżowanie się Czerwonym Smokom, nasi zawodnicy będą mieli 23 lutego, wówczas Red Dragons przyjedzie do Torunia na zległy mecz XIV kolejki FE.