Zwycięstwem gospodarzy 5:3, zakończyło się spotkanie XIX kolejki Futsal Ekstraklasy pomiędzy zespołami Cleareksu Chorzów i FC Toruń.

Dla podopiecznych Łukasza Żebrowskiego jest to szósta ligowa porażka w tym sezonie.

Spotkanie w Chorzowie należało do ciężkich gatunkowo, gospodarze jeśli chcą w tym sezonie powalczyć o medale, musieli to wygrać. Natomiast torunianie walczyli o 10 punktów przewagi nad Cleareksem i jak największą przewagę punktową przed rundą finałową.

Początek spotkania z pewnością należał do naszej drużyny, gdzie na dobre 3 minuty zamknęliśmy gospodarzy w ich połowie, nie pozwalając im przejść przez linie środkową. Niestety, przewagi tej nie udało się udokumentować zdobyczą bramkarską, na pierwsze trafienie musieliśmy poczekać aż do 9 minuty. Wówczas Marcin Mrówczyński pokonał zaskoczonego Rafał Krzyśkę z boku boiska.

Gra od początku była z obu stron agresywna, co może potwierdzić szybkie dopisywanie drużynom kolejnych przewinień. Z kolei na bramkę wyrównującą nie musieliśmy czekać długo, w 12 minucie po rzucie rożnym Sebastian Leszczak uderzył nie do obrony. Czego w 12 minucie Neagu nie obronił, obronił w 14 minucie gdy wybronił rzut karny wykonywany przez Leszczaka. Ponadto, Mołdawianin poradził sobie również z przedłużonym rzutem karnym bitym przez doskonale znanego w Toruniu Roberta Świtonia. Na 16 sekund przed przerwą, do protokołu ponownie wpisał się Leszczak który zdobył swoje drugie trafienie.

Druga połowa rozpoczęła się niemal identycznie jak pierwsza część spotkania, na parkiecie dominowali Pomarańczowo-Czarni, lecz i tym razem Rafał Krzyśka nie dał się pokonać. Z biegiem czasu, gra przypominała pojedynek bokserski gdzie każda ze stron na przemiennie atakowała i gdy już się wydawało, że torunianie zdobędą wyrównujące trafienie, do bramki strzeżonej przez Neagu trafił Vadym Ivanov.

Po tym zdarzeniu, Łukasz Żebrowski zdecydował się na wariant gry z wycofanym bramkarzem, lecz do bramki ponownie trafili chorzowianie tym razem do pustej bramki piłkę skierował Piotr Łopuch. Nadzieje w serca torunian, wlał na początku 38 minuty Marcin Mikołajewicz który pokonał Krzyśkę, jednak i na to gospodarze mieli odpowiedź. Na 56 sekund przed końcem spotkania, Sebastian Leszczak skompletował hattricka i pomimo trafienia Kriezela na 5:3, w tym meczu nic więcej się nie wydarzyło i to gospodarze cieszyli się z 3 punktów.

Teraz w lidze czeka nas dwutygodniowa przerwa spowodowana, wyjazdem reprezentacji do Brazylii, a przypomnijmy, że w kadrze na te spotkania znaleźli się Marcin Mikołajewicz, Michał Wojciechowski, Tomasz Kriezel oraz Mateusz Cyman.

Clearex Chorzów – FC Toruń 5:3 (2:1). 0:1 M. Mrówczyński (8.03), 1:1 S. Leszczak (11.54), 2:1 S. Leszczak (19.44), 3:1 V. Ivanov (30.11), 4:1 P. Łopuch (34.57), 4:2 M. Mikołajewicz (37.07), 5:2 S. Leszczak (39.04), 5:3 T. Kriezel (39.40).

FC: Neagu – Wojciechowski, Mikołajewicz, Kriezel, Mrówczyński; Szczurowski, Kieper, Morozov, Czyszek, Waszak, Spychalski, Cyman