Przed podopiecznymi Łukasza Żebrowskiego, ostatni akord sezonu 2017/2018. W meczu wyjazdowym zmierzą się z drużyną gliwickiego Piasta.

Stawka meczu jest największa jak tylko może być, w wypadku zwycięstwa Pomarańczowo-Czarnych, zawodnicy z Grodu Kopernika na swych szyjach powieszą srebrne medale.

W piątkowy wieczór, prawie cały zespół FC spotkał się by wspólnie obejrzeć mecz Rekordu Bielsko-Biała z Gattą Active Zduńska Wola. Ten mecz był meczem o wszystko nie tylko dla zduńskowolan ale też dla podopiecznych Łukasza Żebrowskiego, gdyby to „Kocury” wygrały piątkowy mecz, my byśmy do Gliwic jechali kolokwialnie mówiąc „na wycieczkę”, nie mielibyśmy szans awansować wyżej, spaść też nie możemy. Na szczęście dla nas, górą był Rekord, co oznacza, że kwestia srebrnego medalu jest w naszych nogach.

Aby móc się tytułować „Wicemistrzami Polski”, musimy tylko wygrać w Gliwicach. Tylko i aż, Piast pomimo że nie może już poprawić swojej pozycji, zapewne zrobi wszystko żeby zakończyć sezon zwycięstwem, a szkoleniowiec gliwiczan, Klaudiusz Hirsch z pewnością szykuje coś „specjalnego” na niedzielę. Niewątpliwie, ważne będzie podejście mentalne, torunianie wiedzą o co grają, ale nie oznacza to, że do Gliwic jadą tylko po to by odebrać srebrne medale, Marcin Mikołajewicz i spółka wiedzą, że muszą wspiąć się wyżyny własnych umiejętności, a na chwilę obecną drugie miejsce i srebrne krążki zarezerwowane są dla zduńskowolan.

Niewątpliwie, już teraz słowa uznania należą się Łukaszowi Żebrowskiemu, szkoleniowiec FC od początku nie miał łatwego zadania, gdy niemal wszyscy patrzyli mu na ręce i ciągle porównywali do Hirscha. Żebrowski jednak zaangażowaniem i ciężką pracą zamknął rozdział byłego szkoleniowca i jasno dał do zrozumienia kto jest szefem w toruńskiej szatni.

Ostatni mecz sezonu, to również ostatnia odsłona naszej Eksperckiej Ligi Mistrzów, i tu podobnie jak na parkiecie nie do końca wszystko jest jasne. Pierwsze miejsce wciąż należy do Aśki Żmijewskiej która do tej pory zgromadziła 46 punktów, wiceliderem jest Cleverson Pelc z 42 oczkami, a 3 miejsce wspólnie zajmują Rafał Szlaga i Daniel Lebiedziński, obaj zgromadzili do tej pory po 32 punkty. Jak będzie wyglądała klasyfikacja na koniec? Aśka Żmijewska utrzyma prowadzenie? Czy może Clevi ją doścignie? Poznajmy typy!

clevi

Cleverson Pelc: FC z pewnością czuje się lepiej, jadąc do Gliwic ze znanym wynikiem Gatty. Wydaje mi się, że chłopacy są tak zmotywowani wizją srebrnego medalu, że strefa mentalna może być kluczem do zwycięstwa. Przypominam, że w rundzie zasadniczej dwukrotnie lepsi okazali się torunianie i według mnie tym razem również dopiszą zwycięstwo na swoje konto. Ja przy okazji kończącego się sezonu, chciałbym całemu zespołowi pogratulować świetnego sezonu, który mam nadzieję niczym wisienka na torcie okraszony będzie zwycięstwem.

Zwycięzca: FC Toruń

Wynik: 2:3

szlaga

Rafał Szlaga: To już ostatnia kolejka futsalowych zmagań w najwyższej klasie rozgrywkowej. Kiedy piszę ten tekst...jeszcze nie wiem, jakim wynikiem zakończy się piątkowe starcie Rekordu z Gattą. Dwa zespoły pozostały w grze o srebrny medal. Jeżeli Kocury nie zdobędą chociażby punktu na terenie mistrza Polski...to dla ekipy z Grodu Kopernika otworzy się szansa na zajęcie 2. miejsca. Zawodnicy Football Club Toruń będą musieli, wtedy ograć w Gliwicach miejscowego Piasta. Podopiecznym Łukasza Żebrowskiego udało się to w tym sezonie już dwukrotnie. Czy uda się po raz trzeci? Ostatnie mecze pokazały, że Pomarańczowo-Czarni znajdują się w wybornej formie i jako pierwsi w obecnej kampanii zatrzymali bielski walec. Dodatkowego smaczku dodaje tej rywalizacji fakt, że na ławce trenerskiej Piastunek zasiada były szkoleniowiec toruńskiego klubu, Klaudiusz Hirsch. Gliwiczanie po wysokiej porażce u siebie z Rekordzistami będą chcieli za wszelką cenę zmazać plamę i pozytywnie zakończyć rywalizację w grupie mistrzowskiej.

Zwycięzca: FC Toruń

Wynik: 2:4

aska

Aśka Żmijewska: Nadszedł ten moment. Ostatni mecz sezonu. Rewelacyjnie się złożyło, że ciągle jest on „o coś”. I to nie byle co, bo stawką jest przecież wicemistrzostwo Polski. Wierzę, że perspektywa zdobycia srebrnych medali zawodników Łukasza Żebrowskiego nie sparaliżuje, a wręcz przeciwnie – zmobilizuje do jeszcze lepszej postawy na parkiecie. Na pewno jednak gospodarze niedzielnego meczu te plany będą chcieli im pokrzyżować. Wszak mimo iż nie mają już szans na zmianę ostatecznego miejsca w tabeli będą chcieli pożegnać się ze swoimi kibicami dobrym meczem i wygraną. Dodatkowo nie zapominajmy kto jest obecnie trenerem Piasta. To wszystko zwiastuje nam zacięty mecz i mam nadzieję, że takie właśnie spotkanie zobaczę w Gliwicach. Wierzę i mocno trzymam jednak kciuki, że z pojedynku zwycięsko wyjdą torunianie i po końcowej syrenie będą mogli świętować. Obstawiam wynik 2:4 (pamiętaj Kola, dwa gole dla Piasta. Nie jeden! Nie trzy. Dwa ;)) Korzystają z okazji, że to ostatni typer, niezależnie jak zakończy się nasza zabawa, chciałabym pozdrowić i podziękować kolegom za fajną zabawę, a Filipowi z FC za cierpliwość! Zaś drużynie z Torunia chcę pogratulować bardzo dobrego sezonu (również niezależnie od ostatecznych rozstrzygnięć). Brawo Panowie! I Pani!

Zwycięzca: FC Toruń

Wynik: 2:4

daniel

Daniel Lebiedziński: Dla FC zdecydowanie mecz sezonu bo szansa na srebrny medal nadal istnieje. Już w Piątek Lukasz Żebrowski i jego ekipa dowiedzą się czy w Gliwicach ta szansa na srebrny medal będzie nadal aktualna ale wydaje mi się, że tak właśnie będzie. Zespół Piasta zadania im nie ułatwi tym bardziej, że w tzw. meczach o nic wiele zespołów potrafi zagrać bardzo dobre spotkanie. Mecz ważny także dla Klaudiusza, który przecież pracował w Toruniu i stawiał fundamenty zespołu z Torunia. Czeka Nas bardzo wyrównane spotkanie i wydaje mi się, że zakończy się wygraną gości. Liczę na dużo dobrego futsalu tym bardziej, że zamierzam spotkanie obejrzeć na żywo :)

Zwycięzca: FC Toruń

Wynik: 4:5