Wczoraj przegraliśmy na wyjeździe z Heliosem Białystok 1:2 (0:1). Po spotkaniu poprosiliśmy zawodników i szkoleniowców obu ekip o podsumowanie spotkania.

Sylwester Kieper, piłkarz FC Toruń: Nasz mecze przegrywamy w głowach. Na treningach wszystko nam wychodzi. Natomiast podczas meczów chyba zjada nas presja. Nie mamy lidera, który pociągnąłby zespół do przodu. Musimy w siebie uwierzyć. Potrafimy grać w futsal, ale nie wychodzi nam w meczach na wyjazdach. Musimy się zebrać i przełamać, bo nie możemy swoich sytuacji wykorzystywać tylko na treningach. Wiem, że nie jest to wymówką, ale borykaliśmy się z plagą kontuzji. Mamy za sobą długą przerwę. Drużyna zamiast trenować, leczyła się.

W pierwszym spotkaniu rundy rewanżowej przegraliśmy na wyjeździe z Heliosem Białystok 1:2 (0:1).

To trzecia z rzędu wyjazdowa porażka naszej drużyny. Natomiast dla gospodarzy sobotni triumf był pierwszym w tym sezonie.

Już w 27. sekundzie mogliśmy prowadzić, po silnym uderzeniu Sylwestra Kiepera. Kilka sekund później gospodarze mieli swoją okazję. Na szczęście Marcinowi Borowikowi nie udało się pokonać Nikodema Romanowskiego. Miejscowi dobrze się bronili i próbowali wykorzystać nasze błędy. Najpierw, po nieudanej interwencji naszego bramkarza, wywalczyli rzut rożny, a w 10. minucie cieszyli się z prowadzenia.