Opuszczając Lubawę nie mieliśmy najlepszych humorów. Nasz zespół przegrał na wyjeździe z miejscowym Constractem 3:4 (2:1).

Losy potyczki powinniśmy rozstrzygnąć na swoją korzyść już w pierwszej połowie. Niestety, piłkarzy zawiodła skuteczność.

Spotkanie rozpoczęło się od ataków Football Clubu. Dwukrotnie szczęścia próbował grający trener, Mykola Morozow. Za pierwszym razem uderzenie Ukraińca było niecelne, a chwilę później piłkę zatrzymał Grzegorz Kamiński. Już na początku warto dodać, że golkiper gospodarzy rozegrał niezłe zawody.

Miejscowi nastawili się przede wszystkim na grę z kontry. Jedna z takich akcji przyniosła im prowadzenie w ósmej minucie. Po stracie Bartosza Witkowskiego w środku pola, Constract szybko przeszedł do ofensywy. Daniel Sass zagrał do Bartosza Lewandowskiego, który pokonał Nikodema Romanowskiego.

Po kolejnej trzytygodniowej przerwie wracamy na pierwszoligowe boiska.

Drużyna prowadzona przez Mykolę Morozowa wybiera się jutro na spotkanie do Lubawy z miejscowym Constractem. Początek meczu zaplanowano na godzinę 18.

Nasz najbliższy rywal w ligowej tabeli zajmuje szóstą lokatę. Constract ma na swoim koncie dwie wygrane, z drużynami zamykającymi ligową tabelę (Unisławem Team i Heliosem Białystok).

Przed sezonem obie ekipy zmierzyły się dwukrotnie w meczach towarzyskich. W Lubawie był remis 2:2, a w Toruniu goście triumfowali 4:2.

Dzisiaj rozegrano zaległe spotkanie w grupie północnej pierwszej ligi Unisław Team - KS Gniezno.

Niespodzianki nie było. Ekipa z Wielkopolski pokonała gospodarzy 7:4 (2:1). Dzięki tej wygranej gnieźnianie w ligowej tabeli awansowali na piątą pozycję, w wyprzedzając naszego najbliższego rywala - Constract Lubawa