Torunianie nie jechali do Chorzowa w roli faworyta. Zespół Clearex’u w tym sezonie we własnej hali jeszcze nie przegrał, a w ostatniej kolejce zespół prowadzony przez Mirosława Miozgę pokonał Mistrzów Polski – Rekord Bielsko Biała 6:4.

Dla FC Reiter Toruń w tym sezonie nie ma jednak rzeczy niemożliwych! „Pomarańczowo – Czarni” wygrali zaległe spotkanie 9 kolejki Statscore Futsal Ekstraklasy 3:2!

Krótko po końcowej syrenie Marcin Mrówczyński wysłał do toruńskich kibiców specjalną wiadomość…

https://fb.watch/1-gu_jzpJY/

Od początku spotkania doskonale w bramce FC Reiter Toruń spisywał się Krzysztof Iwanek, a jego koledzy z pola ciężko pracowali na parkiecie! Chorzowianie mieli problem z wysoką obroną „pomarańczowo – czarnych”.

Borykający się w ostatnim czasie z problemami kadrowymi torunianie po raz kolejny zostawili na parkiecie mnóstwo serca. W składzie torunian w Chorzowie zabrakło dwóch podstawowych zawodników. Mowa o Patryku Szczepaniaku i Sylwestrze Kieperze.

Braki kadrowe niwelujemy serduchem” – podkreśla trener FC Reiter Toruń


Wynik meczu w Chorzowie po przerwie otworzył Marcin Mrówczyński (23′) Chwilę później torunianie mieli już na swoim koncie pięć fauli i musieli wystrzegać się kolejnych przewinień. W 31′ na 2:0 podwyższył Marcin Mikołajewicz.

W 33′ przedłużony rzut karny dla chorzowian wykorzystał Sebastian Leszczak. W 39′ spotkania do bramki Clearexu trafił jednak Mateusz Waszak, a wynik spotkania na dwie sekundy przed końcową syreną ustalił Sebastian Leszczak, który ponownie wykorzystał przedłużony rzut karny.

CLEAREX CHORZÓW – FC REITER TORUŃ 2:3 (0:0)

Bramki: Sebastian Leszczak (33, 40) – Marcin Mrówczyński (23), Marcin Mikołajewicz (31), Michał Wojciechowski (39).

REITER: Iwanek (Iwański) – Wojciechowski, Spychalski, Mrówczyński, Mikołajewicz, Jekiełek, Waszak, Lewandowski, Kondej, Bocian.




F.C. Toruń