W rozegranym w sobotę 10 listopada pojedynku siódmej kolejki Futsal Ekstraklasy futsaliści FC Toruń pokonali AZS UŚ Katowice 3:2.

Pojedynek rozegrany w hali Uniwersyteckiego Centrum Sportowego rozpoczął się od odegrania hymnu Polski. Po uczczeniu setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości rozpoczęła się walka o ligowe punkty. Strzelanie już w czwartej minucie rozpoczęli torunianie. Krzysztof Elsner wykorzystał fatalny błąd defensywy akademików i zamienił dalekie podanie Nicolae Neagu na pierwszą bramkę. Odpowiedź AZS-u była błyskawiczna. Kilkanaście sekund później Nicolae Neagu interweniując faulował Krzysztofa Piskorza. Przedłużony rzut karny na bramkę zamienił Tomasz Szczurek.  W 16 minucie meczu strzałem z dystansu Kamila Lasika zaskoczył Michał Wojciechowski. Ten sam zawodnik kilkadziesiąt sekund później zaliczył asystę przy bramce Marcina Mikołajewicza. Torunianie jeszcze przed przerwą mogli prowadzić 4:1. Niestety, Remigiusz Spychalski przestrzelił z przedłużonego rzutu karnego.

Kibicom w hali UCS długo przyszło czekać na kolejnego gola. W 34 minucie kapitan Jędrzej Jasiński pokonał Nicolae Neagu. Bramkarz FC miał sporo słusznych pretensji do spóźnionych kolegów z drużyny. W ostatnich minutach futsaliści AZS-u UŚ Katowice poczuli wiatr w żaglach i grając z lotnym bramkarzem szukali bramki wyrównującej. Torunianie utrzymali jednak korzystny rezultat do końca meczu. To czwarta z rzędu wygrana naszej drużyny. Football Club powrócił na pozycję lidera Futsal Ekstraklasy. Teraz przed nami wyjazdowy pojedynek z Red Devils Chojnice.

 

F.C. Toruń