W pojedynku 12 kolejki Futsal Ekstraklasy FC Toruń przegrał z Gattą Active Zduńska Wola 0:2.

Był to pierwszy pojedynek z udziałem torunian w 2019 roku. Biorąc pod uwagę poprzednie potyczki Gatty i FC wszyscy spodziewali się wielkich futsalowych emocji. Tego dnia drużyna ze Zduńskiej Woli była jednak zdecydowanie lepsza. Katem gospodarzy okazał się Arkadiusz Szypczyński. Zawodnik Gatty po raz pierwszy trafił do siatki w 23 minucie. Szypczyński pokonał Nicolae Neagu strzałem bez przyjęcia z najbliższej odległości. Pięć minut później padła druga bramka dla gości i ponownie bohaterem był Arkadiusz Szypczyński. Futsaliści ze Zduńskiej Woli sprytnie rozegrali wznowienie z autu i zaskoczyli defensywę gospodarzy, która w tej sytuacji powinna zachować się lepiej.

Torunianom brakowało tego dnia argumentów w starciu z dobrze dysponowanymi wicemistrzami Polski. Gołym okiem widać było także brak Tomasza Kriezela, który pauzował za nadmiar żółtych kartek. W ligowej tabeli nasza drużyna zachowała drugą pozycję. Torunianie mają dwa punkty przewagi nad drugim zespołem Acany. W najbliższą sobotę 19 stycznia torunianie na wyjeździe zmierzą się z Red Dragons Pniewy.