Rozmowa z Marcinem Mikołajewiczem po wyjazdowej wygranej z Piastem Gliwice.

– Gratulacje. Moim zdaniem pokazaliście, że ważna wygrana z Rekordem Bielsko-Biała to nie był przypadek.

-Nie ukrywam, że po wygranej z Rekordem dążyliśmy do tego aby utrzymać taki wysoki poziom. Po części nam się to udało. Nie zagraliśmy może rewelacyjnego meczu ale konsekwencja w obronie i skuteczność w ataku wystarczyły na zespół Piasta.

-Odczuwasz prywatną satysfakcję, że w końcu Twój licznik bramek wzbogacił się o kolejne dwa trafienia?

-Zawsze napastnik jest rozliczany z bramek. Cieszy fakt, że w końcu te bramki wpadły ponieważ nie ukrywam, że to jedno trafienie w pięciu kolejkach siedziało gdzieś z tyłu mojej głowy. Nie pierwszy raz taka sytuacja miała miejsce ale teraz powinno być lepiej. Nie mogę obiecać, że będę strzelał w każdym meczu ale fajnie, że skuteczność powróciła.

-Czujesz większą satysfakcję z tej wygranej biorąc pod uwagę poprzednią porażkę w Gliwicach, która zabrała Wam marzenia o wicemistrzostwie Polski?

-Na pewno mieliśmy to gdzieś w pamięci, że przegraliśmy tam srebrny medal i chcieliśmy się zrewanżować za tę bolesną porażkę. Najbardziej jednak cieszą trzy punkty niezależnie z jakim rywalem. Konsekwentnie idziemy do przodu i zbieramy kolejne oczka. Mamy trzynaście punktów na koncie i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Pozycja w tabeli także napawa optymizmem. Teraz powinniśmy się skupić na drugiej części tej pierwszej rundy. Musimy dalej konsekwentnie punktować i wygrywać kolejne mecze. Podchodzimy z optymizmem do tego co nas czeka.