W 1/8 finału Pucharu Polski FC Toruń przegrał z Clearexem Chorzów 2:5. Tym samym pożegnaliśmy się z tegoroczną edycją tych rozgrywek. W pierwszym składzie znalazł się powracający do formy po wyleczeniu kontuzji Kamil Naparło. Do zestawienia wrócił także wracający do zdrowia Michał Wojciechowski. Mecz rozpoczął się dla torunian w wymarzony sposób. Już w 44 sekundzie błąd defensywy Clearexu wykorzystał Mateusz Waszak. Zawodnik FC minął Rafała Krzyśkę i umieścił piłkę w siatce. Clearex wyrównał w 12 minucie. Po rzucie wolnym piłkę do bramki gospodarzy skierował Maciej Mizgajski. Pierwsza połowa nie rozstrzygała kwestii awansu do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Druga połowa należała już wyłącznie do graczy z Chorzowa. W 6 minucie strzał Sebastiana Leszczaka odbity przez Kamila Naparło dobił Tomasz Golly. Chwilę później było już 3:1 dla Clearexu. Tym razem ładnym strzałem z lewej strony popisał się Adam Wędzony. Ozdobą meczu mogła być kolejna bramkowa akcja Clearexu. W 13 minucie Leszczak bez przyjęcia zagrał do Tomasza Golly a ten mając przed sobą pustą bramkę zrobił co do niego należało. W 15 minucie piłkę w siatce torunian umieścił Krzysztof Salisz. Rozmiary porażki zmniejszył w ostatniej minucie Remigiusz Spychalski, który strzałem z dystansu pokonał Miłosza Burzę. Sporo minut w pojedynku z Clearexem rozegrał Kacper Zboralski. Do niego należy także asysta przy bramce Spychalskiego. Trener Żebrowski dał szansę pograć także Robertowi Stolarskiemu. Przegrana z Clearexem Chorzów 2:5 to koniec pucharowej przygody FC Toruń.

FC Toruń – Clearex Chorzów 2:5(1:1)

F.C. Toruń