Niestety. Sprawdził się „czarny scenariusz”. Torunianie ulegli drużynie P.A. NOVA Gliwice 2:4. (0:2)

Drużyna gości przyjechała do Torunia mocno skoncentrowana na grze obronnej, co przyznał po spotkaniu jeden z zawodników – Łukasz Borkowski



Wszystkie cztery bramki dla P.A. NOVA Gliwice padły po naszych błędach. „Przeciwnik wykorzystał każdy nasz prezent” – podkreśla Łukasz Żebrowski

Dodajmy, że dla zespołu z Gliwic to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Statscore Futsal Ekstraklasy – mówi trener Jacek Podgórski

Dodajmy, że „pomarańczowo – czarni” zagrali w tym meczu bez swojego najskuteczniejszego zawodnika Marcina Mikołajewicza. Skuteczność to w tym sezonie jak na razie „pięta achillesowa” FC Toruń – mówi Konrad Jekiełek.

Już w środę czeka nas kolejne spotkanie. Do Areny Toruń przyjedzie zdobywca Pucharu Polski – Constract Lubawa. O punkty z tym przeciwnikiem będzie niezwykle trudno. Tym bardziej bez wsparcia Kibiców na trybunach. Football Club Toruń niejednokrotnie pokazał jednak, że jest groźnym rywalem dla każdego i z każdym potrafi wygrać!

Mecz z „Konstruktorami” bez udziału publiczności, ale z transmisją telewizyjną na www.tvcom.pl


Marcin Pułaczewski (FC Toruń)







F.C. Toruń