W najbliższy weekend odbędzie się szósta kolejka Futsal Ekstraklasy. Piłkarze FC KJ Toruń po raz kolejny pauzują. Na sześć ligowych spotkań rozegrali dopiero dwa mecze. Trener Łukasz Żebrowski podchodzi jednak do tej sytuacji spokojnie.

Nie chciałbym mówić o negatywach. Musimy się z tym zmierzyć i dobrze wykorzystać ten czas. Pierwsze dwie kolejki były przełożone ze względu na udział reprezentacji Polski U-19 w Mistrzostwach Europy. Problem powstał całkiem niedawno. Mecz z Piastem w Gliwicach został przełożony na prośbę gospodarzy, którzy nie dysponowali wolną halą. Także nasz najbliższy mecz z Rekordem Bielsko – Biała (planowany na 12.10) w Arenie Toruń został przełożony ze względu na udział tej drużyny w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Trochę jesteśmy ofiarą tych przełożeń, ale trzeba też uspokoić Kibiców. W listopadzie i grudniu czeka nas aż 10 spotkań. Karuzela Futsal Ekstraklasy już niedługo zakręci się dla nas w błyskawicznym tempie.

Kibice FC KJ Toruń zastanawiają się kiedy na parkiecie pojawi się Marcin Mikołajewicz. Trener Łukasz Żebrowski uspokaja:

Liczę na to, że „Miki” wróci na na parkiet już 10 listopada w meczu z AZS UŚ Katowice w Arenie Toruń i do tego czasu upora się ze swoim urazem.  Marcin miał bardzo poważny uraz, jakim było zerwanie więzadeł w kostce. To kontuzja, która wyklucza na długi czas. Dla niego to zupełnie nowa sytuacja, wspieramy go z każdej strony mentalnie, bo do tej pory jeszcze nigdy nie miał tak poważnej kontuzji. Liczymy na szybki powrót „Mikiego”. On jeszcze nie przeszedł na drugą stronę barykady, jeszcze nie zakończył swojej kariery. Wielu młodym  zawodnikom  życzę żeby mieli taką chęć, „powera” i byli tak mocno zdterminowani. Marcin kocha futsal. Wszystkich dookoła zaraża optymizem i pasją do futsalu. Wierzę w to, że spędzi na parkiecie jeszcze kilka sezonów.

(rozmawiał: Marcin Pułaczewski) 

F.C. Toruń