Rozmowa z zawodnikiem Rekordu Bielsko-Biała Michałem Kubikiem.

-Korzystając z tego, że rozmawiamy muszę zapytać o to czym żyje ostatnio cała futsalowa Polska. Mowa o waszym awansie
go grona 16-stu najlepszych drużyn starego kontynentu. Wasza radość jest odrobinę nadwyrężona wynikami losowania?
Trafiliście przecież do bardzo trudnej grupy.

-Na pewno trafiliśmy do bardzo ciężkiej grupy. Z jednej strony o awans będzie bardzo ciężko, z drugiej strony jak się
mierzyć to z najlepszymi. W tej rundzie nie ma trudniejszej grupy od naszej. Fajnie, że zagramy w Barcelonie i będzie
sie od kogo uczyć. Na pewno będziemy chcieli powalczyć tam o jakiekolwiek punkty.

-Szukam czegoś co mogłoby dać nadzieję na pokonanie Rekordu. Gracie i wygrywacie w europejskich pucharach a potem
musicie wrócić do ligowej rzeczywistości. Nie ma tu żadnego problemu z podejściem? Z motywacją?

-Mecz z Pniewami pokazał, że takiego problemu nie ma. Graliśmy z nimi tuż po awansie do najlepszej 16-stki, było w nas
wiele radości z tego faktu ale nie widać było żadnej różnicy w naszej grze. Teraz musimy zdobywać kolejne punkty bo w
lidze nikt nam nie odpuści. Inne zespoły też zdobywają punkty i jeżeli chcemy zdobyć mistrzostwo Polski to musimy
wygrywać. Także z Toruniem.

-Radzicie sobie w ostatnich tygodniach kapitalnie. Czy mimo tego widzisz jeszcze takie elementy w Waszej grze, które
można poprawić?

-W każdym zespole można coś poprawić. Trudno teraz powiedzieć nad czym mamy pracować. Strzelamy dużo bramek i mało
tracimy. Na pewno moglibyśmy poprawić jakieś elementy gry pod kibiców. Myślę jednak, że jeżeli ktoś ogląda nasze mecze
to na pewno się nie nudzi bo jest dużo bramek i sporo ciekawych sytuacji.

-Skupmy się na poniedziałkowym meczu. W ostatnich latach utarło się w Toruniu przekonanie, że Football Club radzi sobie
dobrze w meczach z waszą drużyną. Potrafiliśmy urywać punkty na boisku Rekordu. Rok temu zatrzymaliśmy was jako
pierwszy zespół w sezonie. Jak to wygląda z waszej perspektywy? Mecze z Toruniem są dla was szczególnie trudne?

-Macie w swoim zespole wielu dobrych zawodników. Na pewno będzie to ciężki mecz. Toruń jest zaliczany do czołówki
Futsal Ekstraklasy ale nie ukrywam, że przyjedziemy po trzy punkty.

-Trudno nie zapytać o osobę trenera FC Toruń. Z Łukaszem Żebrowskim znacie się pewnie doskonale?

-Znamy się wiele lat. Graliśmy razem w Szczecinie. Łukasz był także moim trenerem. Po meczu na pewno przybijemy
piąteczkę ale w trakcie pojedynku taryfy ulgowej nie będzie. W poniedziałek Łukasz będzie musiał ponieść porażkę.

F.C. Toruń