Piłkarze halowi FC Toruń w pierwszej kolejce Futsal Ekstraklasy zremisowali na wyjeździe z Gattą Active Zduńska Wola 2:2.

Pojedynek wicemistrza Polski z brązowym medalistą poprzedniego sezonu od początku zapowiadał się bardzo ciekawie. Forma obu drużyn na inaugurację rozgrywek była dla niezależnych obserwatorów wielką niewiadomą. Torunianie rozpoczęli w składzie z Neagu, Wojciechowskim, Elsnerem, Spychalskim i Mikołajewiczem. Pierwsi do siatki trafili gospodarze. W 14 minucie meczu prowadzenie wicemistrzom Polski dał Arkadiusz Szypczyński. Odpowiedź gości była błyskawiczna. 26 sekund później wyrównał Mateusz Waszak. Na tym nie zakończyły się emocje w pierwszej połowie. W 17 minucie po samotnym rajdzie na listę strzelców wpisał się były gracz drużyny z Torunia Daniel Krawczyk. Pierwsza odsłona zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 2:1.

W drugiej połowie zarysowała się przewaga torunian, którzy stwarzali sobie więcej groźnych okazji pod bramką Gatty. Długo przyszło jednak czekać na kolejne trafienie. W 34 minucie lewą stroną zabrał się Krzysztof Elsner. Popularny „pyda” fantastycznym podaniem obsłużył Mikołajewicza. Najlepszy strzelec poprzedniego sezonu bez problemu umieścił piłkę w bramce. Tym samym inauguracyjny pojedynek w Zduńskiej Woli zakończył się remisem 2:2. Po meczu torunianie odczuwali niedosyt, wracając myślami do zawodzącej skuteczności. Jednak punkt wywalczony na boisku wicemistrza Polski może okazać się bardzo cenny.

F.C. Toruń