Rozmowa z zawodnikietm FC Toruń i reprezentacji Polski Tomaszem Kriezelem.

-Przede wszystkim chciałabym zapytać o Twoje zdrowie. Twój upadek w trakcie meczu z MOKS-em, po którym długo trzymałeś się za nadgarstek nie wyglądał dobrze.

-Całe szczęście jest wszystko w porządku. Już nie odczuwam żadnego bólu i mam nadzieję, że z moją ręką wszystko jest już dobrze.

-Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice to rewelacja tegorocznych rozgrywek. Macie już pomysł co przeciwstawić takiemu „południowemu” stylowi gry najbliższego przeciwnika?

-Tak. Dla mnie to pierwszy trening wraz z drużyną po powrocie ze zgrupowania reprezentacji Polski ale już trener pokazywał co będziemy mieli grać i jak się ustawiać. Pomysł na naszą grę w tym pojedynku już jest.

-Chciałabym zapytać o Twojego kolegę z reprezentacji Polski i klubu Marcina Mikołajewicza, który ostatnio odebrał paterę za sto meczów z orzełkiem na piersi. Jak ważna to postać? Jak oceniasz jego osiągnięcie?

-Sam chciałbym dotrwać i mieć tyle występów. Mam do niego wielki szacunek. Nie oszukujmy się, już nie jest w młodym wieku i fajnie, że cały czas trzyma tak wysoki poziom. Na potwierdzenie strzelił teraz kolejną bramkę. Na pewno można go podziwiać.

-Wyniki towarzyskich pojedynków nie są najważniejsze. Jak Ty oceniasz te dwa kontrolne zwycięstwa z reprezentacją Belgii?

-Przede wszystkim cieszymy się, że dobrze zakończyliśmy 2018 rok. Teraz kadra spotka się dopiero pod koniec stycznia stąd bardzo nas cieszy, że udało się wygrać te pojedynki. To ważne zwycięstwa bo liczą się do rankingu i myślę, że gra wygląda coraz lepiej. Podobnie uważa trener reprezentacji. 

Rozmawiała Milena Kurzepa.