Rozmowa z Marcinem Mikołajewiczem tuż po zakończeniu pojedynku z Pogonią ’04 Szczecin.

-Marcinie moim zdaniem najgorsza porażka to taka, z której nie wyciąga się żadnej nauki. Czy ta dzisiejsza wygrana oznacza, że wyciągnęliście wnioski po przegranej z Clearexem?

-Nie do końca się zgodzę. Oczywiście należy się cieszyć, że podnieśliśmy się po takiej porażce. Styl, w którym to zrobiliśmy jest jednak niezadowalający. Cztery ligowe kolejki za nami a my nadal nie znaleźliśmy swojego stylu gry. Cały czas szukamy różnych rozwiązań. Myślę, że teraz musimy się skupić przede wszystkim na tym aby nie tracić takich bramek jak dziś lub w meczu z Clearexem. To najwyższy czas aby zacząć grać na właściwym poziomie. Mimo wszystko cieszą punkty zdobyte na trudnym terenie. Jestem przekonany, że jeszcze Pogoń w tym sezonie niejednej drużynie tutaj punkty zabierze.

-Powinniśmy się martwić o Twoją skuteczność?

-Nie pierwszy raz mi się to zdarza. Dwa lata temu po pięciu kolejkach miałem też tylko jedną bramkę na koncie. Podchodzę do tego spokojnie. Najważniejsze, żeby wygrywała drużyna.

 

 

F.C. Toruń