W rozegranym w poniedziałek 10 grudnia pojedynku wyjazdowym futsaliści FC Toruń pokonali Acanę Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice 2:1. Mecz na południu Polski kończył 11 kolejkę Futsal Ekstraklasy. Był to także ostatni ligowy pojedynek obu ekip w 2018 roku. Starcie beniaminka z trzecią drużyną poprzedniego sezonu transmitowała telewizja Sportklub.

Początek starcia to typowe futsalowe szachy. Obie strony badały przeciwnika i nikt nie chciał podjąć zbędnego ryzyka. Z upływającym czasem zarysowała się jednak przewaga gości. Dobrą grę torunian w 14 minucie przypieczętował Remigiusz Spychalski. Gracz FC typowym dla siebie płaskim i mocnym uderzeniem pokonał Macieja Foltyna. Trzy minuty później fantastyczną okazję na podwyższenie prowadzenia zmarnował Mateusz Cyman.

Gołym okiem widać było, że gospodarze wyszli na drugą połowę z silną chęcią poprawy. Jednak w 22 minucie to Tomasz Kriezel był o centymetry od zdobycia bramki. Jego strzał z trudem wybronił jednak Foltyn. 120 sekund później w znakomitej sytuacji przestrzelił Nuno Barbosa. W 26 minucie sprawy w swoje ręce wziął Nicolae Neagu. Golkiper FC Toruń uderzył z własnej połowy i pokonał zaskoczonego Macieja Foltyna. Gracze Orła bardzo szybko zdecydowali się postawić na lotnego bramkarza. Ryzyko opłaciło się w 36 minucie. Kontaktowego gola zdobył Nuno Barbosa. Gospodarze nadal grając w przewadze szukali kolejnego trafienia, jednak albo brakowało im precyzji, albo szczęście dopisywało gościom. FC Toruń zwyciężył z Acaną Orłem Futsal Jelcz-Laskowice 2:1. Komplet punktów pozwolił naszej drużynie powrócić na fotel lidera Futsal Ekstraklasy.