W pojedynku 20 kolejki Futsal Ekstraklasy piłkarze halowi FC Toruń pokonali AZSU UG Gdańsk 2:0. Mecz wyjątkowo rozegrano w hali popularnie nazywanej „spożywczakiem”. Bohaterem spotkania został Tomasz Kriezel. Wyjątkowa uroczystość miała miejsce jeszcze przed rozpoczęciem spotkania. Z okazji 40 urodziny zawodnicy i władze klubu przekazały życzenia spikerowi zawodów Marcinowi Pułaczewskiemu.

Prawdziwe granie rozpoczęło się w piątej minucie meczu. Tomasz Kriezel podał piłkę na prawą stronę do Marcina Mikołajewicza. Ten odwdzięczył się chwilę później zagraniem do swojego kolegi. Kriezel uderzeniem na długi słupek wpisał się na listę strzelców. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem gospodarzy.

-Na ten moment jesteśmy nieskuteczni ale mam nadzieję, że na koniec utrzymamy przynajmniej tę jedną bramkę przewagi aby zdobyć trzy punkty. W drugiej połowie postaramy się jednak aby nasz dorobek bramkowy się zwiększył – mówił w przerwie meczu Michał Wojciechowski.

W drugiej części meczu kibice zobaczyli tylko jedno trafienie. Jego autorem ponownie był Tomasz Kriezel. W 24 minucie reprezentant Polski przymierzył z dystansu lewą nogą. Bramkarz akademików był bez szans wobec precyzyjnego uderzenia w samo okienko. Już w 31 minucie meczu goście zdecydowali się na grę z lotnym bramkarzem. W tę rolę wcielił się Tomasz Poźniak. Starania akademików nie przyniosły jednak bramki kontaktowej. Torunianie dwukrotnie mieli szansę skarcić gości i trafić do pustej bramki ale zabrakło im precyzji. FC Toruń pokonał AZS UG Gdańsk 2:0.

-W tej lidze nie ma łatwych spotkań. Gdańsk ma swoje problemy ale zawsze jest groźny. Problem polegał na tym, że nie dobiliśmy przeciwnika. Były sytuacje aby odjechać rywalom. To był ciężki mecz ale fajnie, że na zero z tyłu. To trzecia wygrana z rzędu a więc wchodzimy chyba na właściwe tory – tuż po meczu podsumował przebieg spotkania trener FC Toruń Łukasz Żebrowski.

FC Toruń – AZS UG Gdańsk 2:0(1:0)