Rozmowa z kapitanem Football Clubu Toruń Marcinem Mikołajewiczem.

-Powoli kończy się zgrupowanie w Bielsku-Białej. Jego najważniejszą częścią były cztery mecze kontrolne. Na początek obozu ponieśliście wysoką porażkę. Potem przyszły trzy, bardzo pewne zwycięstwa. Oczywiście sparing to tylko sparing ale jak Ty oceniasz waszą dyspozycję?

W pierwszym meczu nie zagraliśmy w optymalnym zestawieniu. Jego wynik był jednak za wysoki. Na kolejne pojedynki wrócili już Tomasz Kriezel i Marcin Mrówczyński i wyglądało to zupełnie inaczej. Co ciekawe w żadnym z dotychczas rozegranych pojedynków nie zagraliśmy w najmocniejszym składzie. To trochę martwi i niepokoi bo czasu zostało mało. Wierzę jednak, że na pierwszy wyjazdowy mecz z Gattą będziemy gotowi.  Wracając jednak do zgrupowania, była to przede wszystkim szansa dla nowych zawodników na pokazanie się. Z pewnością po tych sparingach zdają sobie sprawę, że przed nimi jeszcze dużo pracy i nauki. Pokazali się jednak z dobrej strony. Wszyscy wykonaliśmy kawał dobrej roboty.

-Marcin Mikołajewicz jest już gotowy na inaugurację Futsal Ekstraklasy?

Miałem w trakcie okresu przygotowawczego małe problemy z plecami ale powoli jest to już za mną. Odczuwam jeszcze mały dyskomfort. Sam trener śmieję się, że na starość mi odbiło. Teraz biegam jeszcze więcej niż kiedyś.

-Jak wyglądał typowy dzień graczy FC Toruń podczas zgrupowania?

Zaczynaliśmy pracę od porannego treningu, który trwał dwie godziny i był połączony z zajęciami z taktyki. Omawialiśmy elementy, które potem staraliśmy się wdrażać w trakcie wieczornych sparingów. Po obiedzie czekała nas analiza wideo a potem sparing. Tak wyglądał do tej pory każdy dzień na zgrupowaniu. Lekko nie było. Dopiero w sobotę był czas na więcej odpoczynku. Cztery mecze w nogach to spora dawka. Zwłaszcza, że ta pierwsza szóstka grała we wszystkich spotkaniach. Stąd decyzją trenera zaplanowany na sobotę poranny trening zamieniliśmy na spacer po górach. Wieczorem czekała nas normalna jednostka treningowa.

-Jesteś na zgrupowaniu w tym miejscu już po raz kolejny. Jak oceniasz taką lokalizację?

Jestem tutaj już czwarty raz z rzędu. Mogę spokojnie każdemu polecić to miejsce. Warunki są znakomite. Hala treningowa jest na miejscu. W okolicy jest wiele drużyn, z którymi można zagrać. Jedzenie także bardzo nam odpowiada. Lokalizacja jest świetna.

F.C. Toruń