To mecz, o którym wolimy nie pamiętać. To był mecz do jednej bramki. Constract Lubawa rozpoczął strzelanie już w pierwszej minucie spotkania. W drugiej było już 2:0 dla „Konstruktorów”. Po takim początku „pomarańczowo – czarnym” nie udało się niestety podnieść, a kolejne bramki w tym meczu zdobywali doskonale dysponowani gospodarze, którzy pokazali swoją siłę i moc!

FC Reiter Toruń zagrał w tym meczu bez Marcina Mikołajewicza, który był obecny na tym meczu. Do składu po kontuzji kolana powrócił strzelec pierwszej bramki w tym sezonie Sylwester Kieper. Niestety, kontuzji kostki w tym meczu doznał Maksymilian Lewandowski.

Swój debiut w tym sezonie w bramce FC Toruń miał Kamil Naparło, który w drugiej połowie zmienił Krzysztofa Iwanka.

Constract Lubawa – FC Reiter Toruń 11:0 (6:0) – to najwyższa porażka „pomarańczowo – czarnych” w historii swoich występów w Futsal Ekstraklasie.

W niedzielę kolejny trudny mecz. Do hali „Spożywczaka” przyjedzie trzeci w tabeli Piast Gliwice. Początek spotkania o godz. 18:00. Transmisja oczywiście na www.tvcom.pl.

FC Reiter Toruń po rozegraniu 18 spotkań z dorobkiem 24 punktów plasuje się na ósmym miejscu w tabeli Statscore Futsal Ekstraklasy.


Marcin Pułaczewski (FC Toruń)

F.C. Toruń