W poniedziałek 22 października w Arenie Toruń piłkarze Football Clubu pokonali mistrza Polski Rekord Bielsko-Biała 2:1.

 

Gospodarze od pierwszej minuty grali bez kompleksów wobec jednej z najlepszych drużyn na starym kontynencie. Już w pierwszych minutach fantastyczną okazję do strzelenia bramki miał Michał Wojciechowski. W piątej minucie do siatki trafił Remigiusz Spychalski. Gospodarze rzucili się do świętowania jednak arbiter trafienia nie uznał. Co nie udało się wtedy, udało się kilkadziesiąt sekund później. Spychalski zamienił na bramkę podanie Krzysztofa Elsnera.

Torunianie schodzili do szatni prowadząc 1:0. Na drugą połowę gracze Rekordu wyszli z silnym postanowieniem odwrócenia losów pojedynku. Obrona torunian grała jednak bardzo mądrze a między słupkami cuda wyczyniał Nicolae Neagu. Gracze Football Clubu nie skupiali się tylko na defensywie. W 24 minucie sprawy w swoje ręce wziął Tomasz Kriezel. Reprezentant Polski po indywidualnej akcji podwyższył prowadzenie gospodarzy.

W 28 minucie spotkania bramkę kontaktową zdobył Artur Popławski. Chwilę później torunianie dopisali na swoim koncie piąty faul i musieli grać jeszcze uważniej. Niestety w 32 minucie szóste przewinienie futsalistów FC oznaczało przedłużony rzut karny. Do piłki podszedł Artur Popławski ale jego uderzenie w prawą stronę kapitalnie wybronił Nicolae Neagu.

W ostatnich minutach meczu trener Andrzej Szłapa zaryzykował i postawił na grę z lotnym bramkarzem. Ostatnie sekundy dłużyły się kibicom w Arenie Toruń w nieskończoność ale dobrze ustawiona i momentami ofiarna obrona gospodarzy pozwoliła utrzymać znakomity rezultat do końca spotkania. Tym samym torunianie jako pierwszy zespół w tym sezonie pokonali aktualnego mistrza Polski.

Football Club Toruń – Rekord Bielsko-Biała 2:1(1:0)

F.C. Toruń