Mateusz Waszak poprzedni sezon zakończył pechowo. Doznał urazu kostki w ostatnich sekundach meczu z Rekordem Bielsko-Biała. „Waszi” jednak szybko trafił pod opiekę specjalistów z Rudak Med.



Piłkarz przeszedł długą i czasochłonną rehabilitację. Zawodnik czuje się już dobrze. Siły dodaje mu m.in jego synek Maks i Żona Ewa. Każdego dnia biega i nie czuje większego dyskomfortu po kontuzji skręcenie stawu z naderwaniem więzadła.

Poprzedni sezon był dla Mateusza Waszaka przełomowy i to z wielu względów. Mateusz skończył studia, ożenił się, został ojcem oraz podjął nowe wyzwania zawodowe. Jak sam mówi: „W niedługim czasie działo się u mnie naprawdę dużo. Teraz jednak wszystko już poukładane. Mogę skoncentrować się na grze. Liczę na równą i stabilną formę na boisku”

Przypomnijmy, że „Waszi” trafił do FC Toruń prosto z młodzieżowych Mistrzostw Polski w Unisławiu. Przeszedł długą drogę – od „świeżaka” do gracza etatowego. Zawodnika podstawowego składu.

W poprzednim sezonie zdobył 7 goli, a łącznie w swojej karierze ma na koncie ponad 140 występów w FC i 35 goli.

„Mateusz to bardzo uniwersalny zawodnik. Świetny zarówno w ofensywie jak i w defensywie” – podkreśla Michał Wojciechowski, a Marcin Mikołajewicz dodaje: „Cały czas robi postęp i nieustanny progres w grze. Pasuje idealnie do wszystkich systemów gry.”

O dużej dojrzałości „Wasziego” wspomina Patryk Szczepaniak: „To siła spokoju. Jeśli jest wypoczęty i w formie potrafi zrobić lewą nogą wszystko. Czekam na kołyskę w jego wykonaniu w nowym sezonie!” 🙂

„Boiskowy Einstein” tymi słowami Mateusza określa Krystian Głodowski. „Na boisku zwinny, szybka lewa noga. Jako kolega zawsze chętny do pomocy.” – dodaje Głodu.

Sezon 2021/2022 będzie dla Waszaka już 7 w drużynie „pomarańczowo – czarnych”! Wierzymy, że szczęśliwym dla samego zawodnika jak i całej drużyny FC Reiter Toruń!

Mati, trzymamy kciuki i życzymy Ci powodzenia!



Marcin Pułaczewski (FC Toruń)

F.C. Toruń