Niewiele drużyn występujących w FOGO Futsal Ekstraklasie jest w stanie nawiązać wyrównaną walkę z Piastem Gliwice. Jeszcze mniej jest w stanie urwać punkty aktualnym Mistrzom Polski.
Z nadziejami na dobry wynik na Górny Śląsk pojechali jednak podopieczni Dmytro Kameko. „Pomarańczowo - czarni” wrócili z Gliwic bez punktów, ale z podniesionymi głowami.
Zdecydowanym faworytem meczu byli gliwiczanie, a potwierdzili to już do przerwy. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Piasta 4:0.

Dodajmy, że w na Jasnej 31 od pierwszych minut w bramce FC Reiter Toruń stanął
niespełna 20-letni Marcel Fałkowski, który popisał się wieloma udanymi interwencjami powstrzymując odważne ataki Mistrzów Polski.
Kevin Kollar i Krystian Kraśniewski nie mogli zagrać w tym meczu ze względu na żółte kartki.

W drugiej połowie spotkania torunianie zdobyli gola honorowego po indywidualnej akcji i uderzeniu z dystansu
Hiszpana Guille, dla którego to szósty gol w tym sezonie FOGO Futsal Ekstraklasy. Zespół Dmytro Kameko mógł pokusić się o kolejne gole w tym meczu, ale zabrakło szczęścia i skuteczności.
Gola zdobyli za to gliwiczanie
ustalając wynik meczu na 5:1. 
Już w środę FC Reiter Toruń zagra na wyjeździe z Dremanem w Opolu, a w niedzielę długo wyczekiwany mecz w hali SP 28 przy ul. Przy Skarpie 13.
Do Torunia przyjedzie lider FOGO Futsal Ekstraklasy nazywany przez niektórych przemyskim „walcem”Jak w tej konfrontacji spisze się zespół Dmytro Kameko ?
Zdecydowanie trzeba zobaczyć to na własne oczy!
Marcin Pułaczewski (FC Toruń)