W piątek wieczorem przegraliśmy na wyjeździe z Red Dragons Pniewy 0:1 (0:1).

Po meczu rozmawialiśmy z trenerami oraz zawodnikami obu ekip.

Łukasz Frajtag, szkoleniowiec Red Dragons: Chcieliśmy przyjąć drużynę z Torunia na własnej połowie i szukać swoich okazji w kontratakach. To nam się udało. Pierwsi strzeliliśmy gola i udało się prowadzenie utrzymać do końca meczu. Bardzo jestem zadowolony z postawy drużyny. Mimo młodego wieku, moi zawodnicy pokazali, że potrafią grać w futsal. Zaprocentowała praca, którą wykonujemy na zajęciach. Cały czas powtarzam, że trening jest najważniejszy. Przed sezon nikt nie zakładał, że po pięciu potyczkach będziemy na pozycji lidera. Z pewnością ta sytuacja zmobilizuje chłopaków do jeszcze cięższej pracy. W rozgrywkach pierwszej ligi każdy z każdym może wygrać. Pokazał to m.in. nasz mecz z Vamosem Gdańsk.

Nasz zespół po raz pierwszy w tym sezonie musiał zejść z boiska jako pokonany. W piątkowy wieczór przegraliśmy na wyjeździe 0:1 (0:1) z Red Dragons Pniewy.

Porażka w Wielkopolsce jest dla nas bardzo kosztowna, ponieważ straciliśmy pozycję lidera grupy północnej pierwszej ligi.

Nasz zespół do Pniew wybrał się w osłabionym składzie. W naszych szeregach zabrakło Tomasza Sobańskiego, którego w Toruniu zatrzymały obowiązki służbowe.