Po wczorajszym spotkaniu z AZS-em UW Warszawa, szkoleniowcy oraz bramkarze obu drużyn podzielili się z nami swoimi spostrzeżeniami na temat potyczki.

Rafał Klimkowski, trener AZS-u UW: Drużyna z Torunia, to rywal z najwyższej półki. Ten zespół z pewnością będzie walczył o awans do ekstraklasy. Próbowaliśmy się jemu przeciwstawić. Nie chcę mówić, czy ponieśliśmy zasłużoną porażkę, czy nie. Najważniejsze, że mecz mógł się podobać kibicom.

 

To był dla nas udany wyjazd! Football Club Toruń pokonał w Warszawie tamtejszy AZS UW 3:2 (2:0).

Spotkanie rozpoczęło się od nieśmiałych ataków obu drużyn, które stworzyły sobie mało okazji do pokonania golkipera rywali. Pierwszy groźniej zaatakował Football Club. Piłkę przejął Patryk Szczepaniak i strzelił na bramkę - wywalczył tyko rzut rożny.

W odpowiedzi gospodarze przeprowadzili dwie groźne akcje. W szóstej minucie, po akacji Jakuba Mykowskiego i Adama Grzyba, ten drugi próbował zaskoczyć Nikodema Romanowskiego. Chwilę później błąd popełniła nasza defensywa, ale na szczęście Remigiusz Mytyk nie umieścił piłki w siatce.